| EKA Rozmowa z Zygmuntem Porolniczakiem, współorganizatorem Warszawskiego Klubu Wielkopolan EKA
EKA to poznański narożnik, przy którym zwykli się umawiać kumple. Warszawski Klub Wielkopolan EKA gromadzi w swoich szeregach kumpli, wśród których są artyści, dziennikarze, politycy, bankierzy. Spotykają się 5-6 razy w roku. Przez warszawskie środowisko nazywani są "poznańską masonerią". Nie mają siedziby ani formalnego statutu, a jednak działają już od 13 lat. Wspólne kontakty ze sobą dają im siłę i radość, pielęgnują tradycję i pamiętają o swych korzeniach, promując swoją Wielkopolskę, choć mieszkają zdala od niej na "obczyźnie".
Skąd się wźiął pomysł powstania Warszawskiego Klubu Wielkopolan?
Warszawski Kulb Wielkopolan powstał 13 lat temu jako wyraz tęsknoty za rodzinną Wielkopolską, z której wszyscy się wywodzimy. Kontynujemy pomysł Grzegorza Gaudena, Jana Grebera, Andrzeja Byna, Giny i Jerzego Komasów, Magdy Kłaczyńskiej, o. Tomasza Aleksiewicza i redaktora Jerzego Waldorffa. Wraz z żoną znalazłem się na trzecim lub czwartym spotkaniu klubu i .....zostałem.
Działamy jako nieformalne stowarzyszenie bez składek i formalności. Nie mamy żadnych wytycznych, a to, co robimy wynika z potrzeby serca. Nie mamy również prezesa , ale za to Pierwszego Bambra, który to tytuł nosi dozgonnie Grzegorz Gauden, jako założyciel i pomysłodawca. Na jednym z naszych spotkań otrzymał bulwę poznańskiej pyry i stał się Pierwszym Bambrem na najbardziej wysuniętej na wschód poznańskiej placówce - w Warszawie.
Ile osób liczy klub?
Część członków klubu mieszka w Warszawie, reszta 13 lat temu zaczęła przyjedżać do Warszawy po paroletniej emigracji. Wielu z nas zna się z czasów studenckich. Do klubu należy dziś około 500 osób, które identyfikują się z Poznaniem i Wielkopolską. W swoich szeregach mamy rownież młodych ludzi, którzy dopiero co przyjechali do Warszawy.
Kto może zostać członkiem EKI
Nie mamy żadnych wytycznych. Najczęściej jest osoba wprowadzająca, która nowego klubowicza zaprasza, przedstawia w szerszym gronie. Jeśli nie ma żadnych wątpliwości, to otrzymuję informację, że ta osoba jest i będzie z nami.
Jakie cele stawia sobie klub Wielkopolan?
Spotykamy się, bo chcemy pamiętać o Poznaniu, o jego historii, staramy się też zapraszać na spotkania klubowe osoby, które w życiu kulturalnym Poznania i Warszawy działają, od teatru, po muzyków, świat teatru.
Staramy się również pokazywać i promować Poznań i Wielkopolske w Warszawie. Udało się nam w ten sposób uczcić pamięć jedynego, zwycięskiego powstania w historii Polski - powstania Wielkopolskiego. Pierwsza wystawa o Powstaniu Wielkopolskim w Warszawie odbyła się w 2005 roku w grudniu.
Po wystawie postanowiliśmy wydać album. Początkowo miał to być katalog do wystawy, ale po zapoznaniu się z całą ikonografią i z opracowaniem, okazało się że stworzyliśmy pierwszą publikację tego typu w Polsce - Album o Powstaniu Wielkopolskim. Jestem autorem wstępu.
Naszą inicjatywą były też koncerty Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego w Poznaniu czy koncerty związane z Ronamen Maciejewskim w Filharmonii Narodowej w stolicy.
Wierzą, że uda nam się dojść do porozumienia z władzami Poznania i Wielkopolski i stworzyć punkt informacyjny w Warszawie, w którym promowane byłoby to co mamy, jako region do zaoferowania, a z drugiej strony punkt posiadałby informację dla Poznańskich firm o inwestycjach, przedsięwźięciach oraz przetargach.
Może następnym krokiem będzie przekształcenie EKI w fundację czy stowarzyszenie, aby nadać jej statut? Klub prężnie działa, może przydałoby się sformalizować wszystkie klubowe przedsięwzięcia?
Doszliśmy do wniosku, że sformalizowanie nie byłoby dobrym pomysłem. Są wtedy problemy z ustaleniem hierarchii. Nie mieszamy się w politykę, unikamy też zapraszania osób o skrajnych poglądach.
Staramy się wspierać Wielkopolskę. Jesteśmy nieformalną grupą, sympatykiem może być każdy, kto wykaże się chęcią brania udziału w naszych spotkaniach i uchodzi za człowieka przyzwoitego.
Czy gdy przyjeżdża ktoś nowy z Wielkopolski, to Klub Wielkopolan pomaga mu i udziela wsparcia? Czy przynależność do takiego klubu i świadomość, że ma się tutaj swoich, pomaga?
Nie jest naszym celem uprawianie koterii. Napewno na spotkaniach wymieniamy się poglądami i spojrzeniem na rzeczywistość warszawską. Wielkokrotnie zetknąłem się z tym, że tutaj wzajemna pomoc była okazywana naszym kolegom, chociażby przepływ informacji jest tym elementem bezpośredniej pomocy dla tych, którzy tutaj wchodzą, poczucie solidarności dla tych, którzy rozpoczynają tutaj działalność czy są już obecni na rynku, i świadomość, że zawsze znajdzie się ktoś, kto wyciągnie rękę i pomoże.
Co jest najbardziej charakterystyczne dla Wielkopolski i Wielkopolan?
Cechy, które dostaliśmy od naszych przodków, sprawiają, że każdy z naszych kolegów jest bardziej wytrwały i bardziej sprawny organizacyjnie niż pozostała część kraju. Możę dlatego EKA sprawnie działa już tak długo? Charakterystyczna również więź, która łączy Wielkopolan, chęć bycia i spotykania się z przyjaciółmi.
Dziękuje za rozmowę : Rozmawiała Bożena Prusakowska
Artykuł powstał przy współpracy "Welcome to Poznań & Wielkopolska" | Data wiadomości: 2006-08-21 | | Powrót do zestawienia
|
| |